czwartek, 5 września 2013

"Kwiat kalafiora"



Tytuł: Kwiat kalafiora
Autor: Małgorzata Musierowicz
Liczba stron:177
Rok wydania: 1981
Ocena: 6/6

Kolejna część Jeżycjady wpadła w moje łapki. Chyba zakochałam się w tej serii. Mój chłopak idzie w odstawkę :)."Kwiat kalafiora" to kolejna część znanej serii młodzieżowej. Już na początku poznajemy rezolutną Gabrysię oraz jej siostry: pulchną Pulpecję, dziwną Nutrię oraz histeryczkę Idę. Cała akcja rozpoczyna się od momentu, gdy mama dziewczyn trafia do szpitala. W związku z tym Gabrysia ma na głowie cały dom i trzy nicponie w postaci swoich sióstr. Nastolatce trudno jest pogodzić szkolne obowiązki, spotkania z przyjaciółmi i prace w domu, ale mimo to świetnie sobie radzi. Razem z przyjaciółmi zakłada grupę dyskusyjną ESD (Eksperymentalny Sygnał Dobra). Ale żeby nie było tak milutko, rodzina musi uporać się ze wścibską sąsiadką, która bezczelnie podsłuchuje przez dziurę w domu, a także nadstawia ucho do drzwi. Wyobraźcie sobie, że ów sąsiadka pani Szczepańska dowiedziała się o grupie ESD, nieco przeinaczając jej nazwę, przez co członkowie tej grupy wpadają w niemałe kłopoty.
"Jak chcesz pozorować bezsenność, to chociaż nie chrap"

Książka, jak każda inna z serii Jeżycjady, bardzo przypadła mi do gustu. Po otwarciu drzwi do domu państwa Borejko czuje się wspaniały, rodzinny klimat. Mimo, że większa część akcji ma miejsce właśnie w domu przy ulicy Roosevelta 5 w Poznaniu, cała fabuła jest niezwykle ciekawa i wciągająca. Nawet sami bohaterowie są w stanie podbić serce czytelnika. Pani Musierowicz w wyśmienity sposób opisała różnorodność charakterów czterech sióstr. Nie umiałabym powiedzieć, która jest moją faworytką. Każda przygoda z udziałem panien Borejko, jest komiczna, wesoła i pełna humoru. Jak już wspomniałam mama Mila trafia do szpitala. Zmartwione córki piszą do niej listy. Oj, są one naprawdę świetne! Każda z nich opisuje sytuację panującą w domu ze swojego punktu widzenia. Najstarsza, Gaba, uspokaja mamę twierdząc, że wszystko jest w najlepszym porządku i wszyscy bardzo dobrze sobie radzą. Ida użala się kobiecie, jaka to ona jest samotna, przygnębiona i niezauważalna przez innych. Nutria opowiada typowe jak dla niej bajki i mądrości ("Czy wiesz, że słowa na "PRZ" pisze się przez "PRZ" a nie "PSZ"? Na pszykład przenica) a Pulpa, która dopiero uczy się pisać, wypisuje w korespondencji m.in cały alfabet. No bo przecież jej mama na pewno nie ma o nim zielonego pojęcia! Kolejny plus książki? Lekki, prosty język owiany humorkiem i zabawnymi dialogami.
"Gabriela jest tyranem, właśnie przeszła przez pokój i ryknęła na mnie, że płaczę nad listem"
W książce przewija się wiele wątków, m.in wątek miłosny. Jednak historia miłosna, nie jest usłana różami, bo Gabrysia i Pyziak kłócą się. Chłopak porównuje dziewczynę do... kalafiora! Stąd nazwa książki- "Kwiat kalafiora".

Książkę polecam wszystkim fanom twórczości Małgorzaty Musierowicz, a także osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tą serią. Z pewnością miło spędzicie czas z kawą lub herbatą i "Kwiatem kalafiora".
 Książkę przeczytałam w ramach wyzwania "Czas na Jeżycjadę"


_______________________
Jak tam spędziliście ostatnie dni wakacji? Ja na imprezie i muszę przyznać, że było fantastycznie!
Mam nadzieję, że nie pogniewacie się, że Wasze blogi będę odwiedzać i komentować w weekendy. Teraz po prostu brakuje mi na to czasu, ale postaram się nadrobić zaległości :)

24 komentarze:

  1. Musierowicz jak zawsze pozytywnie zaskakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo to raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miło poczytać recenzje Jeżycyjady :) A Ty te książki opisujesz wyjątkowo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uh, nigdy nie mogłam przełamać się do pani Musierowicz :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również na początku nie byłam fanką jej twórczości. Dopiero teraz polubiłam jej książki :) Polecam, naprawdę wciągają! :)

      Usuń
  5. Mnie na pewno nie musisz polecać całej serii. Kocham ją!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tą serię, jednak ta część podobała mi się najmniej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba pora odświeżyć sobie tę serię, Czytałam będąc dzieckiem/nastolatką i cieszy mnie fakt, że książki pani Musierowicz dalej są na topie i "zarażają" następne pokolenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację :) W mojej bibliotece Jeżycjada jest non stop wypożyczana :D

      Usuń
  8. Uwielbiam klimat książek Musierowicz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam miesiąc jeszcze wakacji, także... :P Co do książki, znowu nie czytałam ;) Kiedyś nadrobię, obiecuję! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. huehue, jeszcze miesiąc wakacji, studenci górą ;d co do książki to czytałam daaaaaawno temu ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :) Mój chłopak również ma jeszcze miesiąc wolnego ;)

      Usuń
  11. Nigdy nie lubiłam Musierowicz, dopiero niedawno przeczytałam kilka części w tym tą i mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na początku nie mogłam się przekonać do Jeżycjady. Dopiero teraz ją pokochałam <3

      Usuń
  12. Uwielbiam twórczość tej autorki :) Pomimo szkoły staram się codziennie wchodzić na blogosfere :) Jednak dzien bez bloga to dla mnie dzien stracony/

    OdpowiedzUsuń
  13. TVD jak dla mnie najlepszy serial :D Czekam z niecierpliwością na nowy sezon :D Przy okazji pragnę Cię zaprosić do wzięcia udziału w moim rozdaniu z okazji roczka bloga! Do wygrania dwa zestawy kosmetyków (i nie tylko) :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam nic z "Jeżycjady", ale w tym roku szkolnym będziemy opracowywać "Opium w rosole" (chyba że mi się coś pomieszało, ach, ta moja pamięć). To jest jedna z części z tej serii, tak?

    Ale tu u Ciebie fajnie. ♥ Świetny wygląd bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest jedna z części "Jeżycjady" a przy okazji jedna z moich ulubionych <3 Zazdroszczę takiej lektury szkolnej. Ja mam "Pana Tadeusza", "Nad Niemnem" itp. książki :) Dziękuję za komplement! Miło mi :)

      Usuń
  15. Czytałam tę książkę jako lekturę szkolną! Zakochałam się w Jeżycjadzie po uszy. Jak myślisz czy ta seria będzie dobrą lekturą dodatkową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama chciałabym mieć taką lekturę szkolną, natomiast nie wiem, czy nie zniechęciłabym się do tej serii z samego faktu, że jest to książka którą muszę przeczytać. Wiem, że sporo osób, które w szkole miały serię Jeżycjady jako lekturę, nie lubią tych książek, a szkoda! :(

      Usuń
  16. Nigdy nie przeczytałam całej serii, ale kilka książek wpadło mi w ręce. Było to jednak na tyle dawno, że chętnie poznam wreszcie całą "Jezycjadę" od początku do końca :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...