czwartek, 19 września 2013

"Prawdziwy cud"





Tytuł::Prawdziwy cud
Autor: Nicholas Sparks
Liczba stron:382
Rok wydania: 2008
Ocena: 3/6
Do książek Nicholasa Sparksa podchodzę z sentymentem. Każda jego powieść ma w sobie "to coś", coś co sprawia, że czytelnik z szarej rzeczywistości przenosi się do innego świata. Oczywiście nie mówię tu o istotach nadprzyrodzonych, ale o magicznym klimacie, który jest obecny w każdej książce Sparksa, no może prawie każdej...

Książka opowiada o Jeremym, który jest gwiazdą mediów, znanym dziennikarzem śledczym. Podejmuje się rozwiązania kolejnej zagadki, jakim jest tajmenicze zjawisko świateł na cmentarzu. W tym celu musi udać się do miasteczka Boone Creek  w Północnej Karolinie. PRzygoda w tym miejscu jest dla niego niezwykła- z pełnego przepychu Nowego Jorku, przenosi się do miasta, w którym każdy każdego zna, w którym panuje spokój i cisza, a przybycie tak znanego dziennikarza do Coone Creek powoduje ogromną fascynację wśród tamtejszych mieszkańców. Jak na każdą książkę Sparks przystało, pojawia się wątek miłosny. Otóż Jeremy poznaje piękną bibliotekarkę- Lexie Darnell. Z początku niechęć i brak zainteresowania przeradza się w prawdziwe uczucie.

Muszę przyznać, że jeśli chodzi o ogólną treść- książka przypadła mi do gustu, natomiast jeśli zagłębimy się z szczegóły- już niekoniecznie. Podobało mi się, że powieść nie była oklepana, a cała akcja miała jakiś sens i ciekawe przesłanie. Język był przystępny i bez większych komplikacji dało się go zrozumieć. Historia miłosna była dobra, choć przyznam szczerze, że w porównaniu z historiami miłosnymi w innych książkach Sparka, ta była trochę smętna.

Nie będę tu owijać w bawełnę- książka na samym początku jest nudna, przynajmniej w moim odczuciu. Nie musicie się zgadzać z moją opinią. Pierwsza połowa powieści była nużąca, przez co myślałam, że akcja wcale się nie rozwinie. Myślę, że przez ten monotonny początek, sporo osób może zniechęcić się do "Prawdziwego cudu". Oj, panie Sparks, myślałam, że ta książka będzie jedną z moich ulubionych a tu- klapa! Niestety, muszę przyznać, że ze wszystkich przeczytanych przeze mnie powieści tego autora, ta wypadła najgorzej. Jest to jedna z powieści, która mnie rozczarowała, ale wyciągnęłam z niej morał- nie należy oceniać fabuły po opisie. Po przeczytaniu krótkiego streszczenia na okładce książki, byłam przekonana, że wciągnie mnie bez opamiętania. Niestety, pomyliłam się. Nie było tu nic, co mogło wyryć dziurę w moim sercu, czy przynajmniej co zapamiętałabym jako piękne i wzruszające. To jedna z niewielu książek, które przelatują przez pamięć i szybko o nich zapominamy. Musiałam się nagłowić, jaką ocenę mogłabym postawić tej powieści. Nie była aż tak kiepska, ale też nie była aż tak dobra. Oj, nie mogłabym zostać nauczycielką.

Książkę bez wątpienia mogę polecić osobom cierpiącym na zaburzenie snu. Koniecznie przeczytajcie tę książkę przed spaniem. Gwarantuję, że pomoże Wam w uśnięciu. Fani Nicholasa Sparksa- nie polecam Wam tej pozycji. Zamiast tego zachęcam Was do przeczytania "Ostatniej piosenki", "Pamiętnika", czy "Jesiennej miłości". Te lektury o wiele bardziej zapadają w pamięci.
_________________________________
Jak żyjecie kochani? Ja jestem non stop śpiąca i zmęczona. Najchętniej ciągle leżałabym w łóżku z książką, dobrym filmem i kawą. Cały dzień ziewam :D A co u Was studenci? Na jaki kierunek się wybieracie?


19 komentarzy:

  1. W moim odczuciu ta książka również była kiepska, a to od niej zaczęłam przygodą z panem Sparksem :D
    Muszę jednak przyznać, ze okładka( ta z dziewczyną w sukience) jest boska i była jednym z elementów, dla których kupiłam tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, rzadko sięgam po Sparksa, jakoś... nie lubię takich romansideł, choć może jego książki to nie do końca ten gatunek.
    Ja się wybieram haha na drugi rok filologii polskiej, dopiero mi się czytanie zacznie xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Sparksa i pomimo, że książka do najlepszych nie należy, to pewnie i tak ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również ostatnio wiele czasu przesypiam. Co do książki- zgadzam się, każda książka Sparks'a ma w sobie to coś. I każda na początku jest troszeczkę nudna :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuu... Widzę, że książka słaba. ;/
    Nie czytam często Sparksa, więc dla mnie to nie jest wielka szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś ją wypożyczyłam, lecz jakoś nie przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. zgadzam się z twoją opinią. Ja o tej listy polecanych tytułów dodałabym jeszcze "I wciąż ją kocham";)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczne od Pamiętnika spotkanie z autorem, bo akurat dostałam jakiś czas temu w prezencie, aż głupio, że jeszcze nie przeczytałam, ale ciągle wpada w ręce jakaś inna lektura :d

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem ogromną fanka tego autora, romansidła nie sa dla mnie ;) Raczej się na tą pozycję nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chwilowo Sparks zrobił się dla mnie zbyt nudny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też jestem po tej lekturze. kocham Sparksa i mam już na koncie prawie wszystkie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. "przeleciałam" kilka jego książek, bo oczytaniu nie ma mowy. z tego co się orientuję to on pisze same nudnawe historyjki miłosne. Jeśli się mylę to proszę, żeby ktoś mnie zachęcił do jego książek :) Nudne, dla zdesperowanych, łatwe w czytaniu.
    Coolturalny-tygodnik.blogspot.com nowości!

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka rzeczywiście kusząca. :) Jednak szkoda, że z treścią jest gorzej...
    Każdy pisarz ma lepsze i gorsze książki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cenię sobie prozę Sparksa, więc na pewno w przyszłości przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie chcę postrzegać Sparksa jako złego autora, a więc te pozycje sobie daruje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bardzo lubię Sparksa, choć czytałam chyba tylko dwie jego książki. Moją ulubioną jest "Jesienna miłość", którą zresztą mam w domu. Pewnie po "Prawdziwy cud" też kiedyś sięgnę. :)

    http://our-kingdom-of-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekam niecierpliwie na następna recenzję :)
    U mnie zapowiadana od dawana, niekonwencjonalna recenzja i pytanie z nią związane, więc... zapraszam!
    Coolturalny-tygodnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja po przeczytaniu "Szczęściarza" strasznie zraziłam się do Sparksa.... Raczej nie przeczytam :)
    + Wspaniały nagłówek *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. Za Sparksem nie przepadam, więc bez żalu odpuszczę sobie tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...